poniedziałek, 26 września 2016

Lublin 2016

 
Po raz pierwszy udaliśmy się z Janim do Lublina na turniej dywizyjny. Dziękuję organizatorom – NetCopowi i Lubelakowi. Miejsce bardzo fajne i grało się niezwykle przyjemnie. Dzięki także Wargamerowi nagrody i upominki. Osobne podziękowania dla Witolda – wie za co. Była to moja piąta i szósta w życiu bitwa dywizyjna, w tym odpowiednio 3. i 4. grana samodzielnie. Osiągnięty wynik (6 miejsce, w połowie stawki) uważam za rewelacyjny, biorąc pod uwagę, że grałem najsłabszą punktowo armią. Ponadto wiele się nauczyłem i wiem, jakie zrobiłem błędy grając z Witoldem i Adkiem, a jakie grając z Wasilem. Nyár végén először elmentünk Janival Lublinba. Ez volt az ötödik és a hatodik az hadosztály szintő csatám, illetve a 3. és 4., ami játszottam egyedül. Az elért eredmény (6. hely, a középmezőny) találom megdöbbentő, tekintve, hogy én játszottam a leggyengébb sereggel. Emellett sokat tanultam, és most tudom hol hibáztunk.


 
Wszystkie trzy bitwy, także Zgrupowanie, grałem „wypasionym” Siedmiogrodem na 37 PS, (zgrupowanie na 18 PS) z szeregiem kurtaniów z dołączonymi dragonami, szeregiem komitackim i dwoma seregami zaciężnym, jeden na kopiach, drugi z hajdukami. Seregi wspomagały dwie armatki oraz cała dostępna jazda nadworna i pancerni. Przypuszczałem, że zawsze będę najsłabszy i że czasami mogę być nawet dwukrotnie i więcej słabszy od przeciwnika, a moja armia nie słynie z wytrwałości w boju, co przepisy nazywają w OiM poziomem motywacji. Utrata 4 podstawek może spowodować złamanie pułku. Za każdym razem grałem Zasadzkę, wykupywaną za 20% PS mojej armii, resztę przeznaczając na efekty. Mina Wasila, jak się dowiedział, że rzucamy chyba 11 dużych i 2 małe – bezcenna. Dostał 4 paniki i na jego szczęście 1 opóźnienie – bo pewnie mógłby się nie wystawić. Jego RON w pierwszej turze dostał lanie, trzy pułki były mocno potrzaskane, ale jak to RON fantastycznie się zbierał. Na moje nieszczęście opóźniony bardzo silny pułk wszedł już w 3 turze, co spowodowało, że nie miałem już szans. Ponadto źle zdejmowaliśmy podstawki złamanym pułkom – zamiast uciekać nimi do tyłu, co mogło powodować testy morale, po prostu je zdejmowaliśmy. Myślę, że przy fachowym przeprowadzeniu ucieczek, była szansa na złamanie pułku sił głównych i na pewno lepszy wynik niż 5:1 dla Wasila. Może bym nie wygrał, ale najwyżej przegrał taktycznie lub zremisował. Mindhárom csatában játszottam az erdélyi sereggel 37 EP (a Csoportosítás 18 EP volt) kurtanyokhoz csatolt dragonyosokkal, nemesi seregglel és két zsoldos sereggel. Seregeim két tarack támogatta valamint udvari és lengyel páncélos zászló. Tudtam, hogy mindig gyengébb leszek, sőt néha akár kétszer vagy többször gyengébb, mint az ellenfél. A seregem pedig nem egy kitartó, gyenge a motivációja. Azért minden alkalommal, a Lest játszottam, ami EP 20%-ba került. A játékok mutották, hogy jó volt a válastásam, csak nygyon óvatosan kell a csata teret kiállítani. Egyszer győztem, egyszer kikaptom és egyszer döntetlen eredményt születtt. A képeken mindhárom csata jelenetei tekinthetők.







 
Grając z Adkiem i Witoldem byłem zmęczony i pokręcony przeciągiem, toteż bardzo źle wystawiłem strefę rozstawienia. W efekcie chłopaki przez 2 tury unikali walki. Mimo, że udało mi się to odgadnąć, ale przeciąganie sprawy nie wyszło mi na dobre. Remis, wywalczony w uzgodnieniu, po tym, jak mi zostały tylko siły główne i kurtanie blisko progu złamania, a im silny pułk, który w 5 turze wszedł z opóźnienia. Z tym, że pułk od razu był bliski złamania, brakowało do progu tylko 2 podstawek. Witold bardzo źle rzucił na morale – jak zdawał na 7, wyrzucał 8 i na przykład wciąż silny pułk piechoty z kretesem uciekł. Zgrupowanie (sereg zaciężny i podjazd bojowy) grałem z Ordyńcem. Tu po raz pierwszy postawiłem zasadkę. Na koniec drugiej tury nie było już prawie jazdy szwedzkiej, opór dość długo stawiała za to piechota – pikinierzy. Tu zasłużone zwycięstwo nad Szwedami 5:1. Zgrupowanie jest OK, choć większość w cale nie grała go dużo krócej od dywizji. Ale to dobre i fajne wprowadzenie do gry na dywizję.







Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza