czwartek, 14 maja 2015

Wrześniowa bitwa testowa - Szeptemberi teszt csata

Wczoraj po południu spotkaliśmy się z Raleenem, Jarkiem, Sarmorem w klubie Strateg na Kredytowej, aby potestować i zapoznać się z przepisami systemu "Wrzesień 39". Było to moje drugie spotkanie z grą. W klubie przyjęli nas Robert (prowadził moją grę z Jarkiem) i Wojtek, który był mistrzem rozgrywki Raleena i Sarmora.
 
Aby zapoznać się z przepisami, które w ciągu minionego roku zmieniły się i zwiększyły zdecydowanie objętość, zagraliśmy małe starcie. Ja posiadałem pluton piechoty z karabinem ppanc, jednego boforsa i trzy TKS, z czego jeden miał działko. I oczywiście obowiązkowy dowódca kompanii, dowodzący zgrupowaniem. Jarek miał Niemców, składających się z plutonu piechoty z kb ppanc, sekcją granatników i plutonu czołgów (dwa Pz IIC i dwa Pz IB). Celem gry było uchwycenie i utrzymanie wioski.
 



W systemie wszelkie akcje (np. ruch, ostrzał, ruch połączony z ostrzałem, odwrót) następują po zagraniu karty. Ilość kart na ręku jest ograniczona i zależy od ilości własnych jednostek obecnych na stole i nacji, którą się gra. Zagraną kartę można unieszkodliwić lub przeszkodzić w wykonaniu akcji zagraniem własnej karty reakcji. Kart reakcji jest zdecydowanie mniej (ok. 1/4) w talii, i można powiedzieć, iż są one kluczowe dla rozgrywki. Słabszy gracz może bowiem przy odrobinie szczęścia szachować posunięcia silniejszego i próbować mu blokować najsilniejsze jednostki.


Czołgi Jarka poszły wyraźnie do przodu, ale czując respekt przed boforsem schowały się za domami, czając się na sposobną chwilę. Dodam tylko, że bitwa zaczęła się nalotem niemieckim, w którym straciłem sekcję kb ppanc. Samolot celował co prawda w boforsa, ale trafił w ur-a. Straciłem 1/3 obrony ppanc.


Większa część piechoty, chowając się w lesie podeszła pod prawe szkrzydło czołgów. Także tankietki ruszyły aby przeskrzydlić Niemców z drugiej strony. Bofors z jedną sekcją trzymały centrum i drogę pod ostrzałem.


Moja piechota gotowała się do ataku na czołgi wyposażona w butelki z benzyną, granaty i mnóstwo odwagi. Musiała zdać specjalny test wyszkolenia, niezbyt trudny, ale zawsze 30% szans na oblanie. Bofors miał próbować zniszczyć jeden z czołgów, aby samotny drugi pojazd pozbawiony był wsparcia bratniej jednostki. Moja drużyna natomiast mogła liczyć na wsparcie drugiej. Miałbym wówczas niewielką przewagę.



Bofors trafił. Wcześniej, pierwszy strzał do innego wozu był celny, ale zrykoszetował i spowodował tylko wycofanie się pojazdu. Tym razem się udało. Palący się panzer dymił aż miło. Piechurzy ściskali w garściach granaty i ruszyli na drugiego tanka. Jarek spanikował i rzucił kartę reakcji: odwrót, i wycofał 3 czołgi do tyłu. Byłem moralnym zwycięzcą.


Piechota w impecie zajęła pierwszy z domów, sekcja w centrum zajęła stanowiska za ogrodzeniem. Niestety nowy nalot zniszczył jedną z moich tankietek - zgadnijcie którą? Oczywiście tę z działkiem. Miałem już do tyłu 2/3 sił przeciwpancernych. Widać jak piechota niemiecka nadciąga ku wiosce.


Dwuwozowy pluton tankietek ruszył na flankę i dopadł ostrzałem dowódcę kompanii, który dla moich "karaluszków" był najbliższym celem. Newiele brakowało, a byłbym rozstrzelał cały sztab kompanii. To zaowocowałoby testem morale całego zgrupowania i możliwością wygranej.


Sztab częściowo odzyskiwał siły, a dzięki dobremu układowi kart akcji i reacji, tankietki z panzerami szachowały się przez dwie tury. W sumie to ja wyszedłem na tym lepiej, bo moje dwa małe czołgi unieruchomiły na długą chwilę trzy silniejsze wozy niemieckie. A przez to piechota niemiecka była pozbawiona wsparcia ogniowego własnych czołgów. 



Bofors niezwykle skutecznie (wieczorem dopiero okazało się, że na skutek naszego błędu) ostrzeliwał niemiecką piechotę. Praktycznie rozbił jedną sekcję, druga bardzo ucierpiała w ogniu flankowym mojej piechoty. Niemcy nacierali przez czysty teren, a ja chowałem sie już w tym czasie w domach albo w lesie.


Niemcy też strzelali, widać straty mojej sekcji, wypartej z domu. Ale końcówka należała do moich piechurów, którzy zmusili ostrzałem do wycofania się w bliskim zasięgu ostatnią sekcję niemiecką, czym zmusili ją do poddania się.



Dzięki Jarku za grę. Podziękowana także dla gospodarzy.

Gra chodzi na prawdę dobrze, także na małych siłach. Zasady są proste, intuicyjne, nie sprawiają większych kłopotów. Pod koniec radziliśmy sobie już nawet bez Roberta. Oczywście błędy były (jak ostrzał boforsem piechoty 3 kośćmi, zamiast jednej), ale to też pokłosie testowych zasad (tabela, w którą patrzyłem, miała błąd).
 
Więcej komentarzy napiszę na forum strategie, jak trochę ochłonę. Warto naprawdę było inwestować w modele. Gra będzie sprawiała mnóstwo przyjemności.

poniedziałek, 4 maja 2015

Operacje Konrad - Konrad Hadműveletek

Od kilku miesięcy tłumaczę dla wydawnictwa Tetragon książkę o roboczym tytule „Operacje – Konrad. Próby odblokowania Budapesztu”. Autorem jest Norbert Számvéber, historyk węgierski młodego pokolenia, specjalizujących się w działaniach wojennych na Węgrze w czasie II wojny światowej. Wydawnictwo Tetragon wydało już jego „Bitwy na puszcie”, którą także miałem przyjemność przełożyć z węgierskiego. Már pár hónapja fordítom Számvéber Norbert könyvét Konrad hadműveletekről. Mindig, mikor fordítással foglakozom, nem tudok ellenállni annak, hogy ne folytassam és ne fordítsam ezt a figurás játékaimra. Most is úgy történt meg. Annak ellenére, hogy elég sok figurám és járművem van 1:72-es ben, ezt, amazt kellett vásárolnom. A wwII jellegzetessége hogy mindig jelennek meg új járművek, tankok, önjárólövegek.


Zawsze jak pracuję nad jakąś książką mam nieodpartą pokusę przełożenia tego na moje figurki. Mimo, iż staram się opierać temu, aby nie brnąć w nowe okresy, dla których trzeba dokonywać zakupów, a potem malować i malować, nie zawsze uda mi się zdać test silnej woli. Tym bardziej, że tym razem większość potrzebnych figurek i sprzętu już miałem. Ale jak zwykle okazało się, że z II wojny, zawsze są potrzebne jakieś nowe pojazdy, działa itp. Tak więc, bez dyskretnych zakupów się nieobeszło.


Figurki, które miałem pomalowane, wymagały jednak przepodstawkowania, ponieważ sposób „ozdabiania podstawek”, który preferowałem 10-12 lat temu, już się przeżył i teraz mi się nie podoba. Tym bardziej, że zmieniłem system na podstawkowanie pojedynczo, na metalowych podkładkach pod śruby, tak by móc ustawiać figurki na zbiorczych podstawkach z taśmy magnetycznej. W ten sposób można swobodnie generować wielkość podstawowej jednostki, którą w moim przypadku będzie drużyna/sekcja licząca od 2 do 6 figurek. Nie wykluczam, że kiedyś będę miał ochotę wypróbować komercyjne systemy, ale na razie pozostanę przy swoim systemie-samoróbce. Több mind 10-éve kifestett figurákat addig kettesével, vagy hármasával raktam egy talpra, ami elavult módszer. Maga a talpazás művészete és azóta nagyon gyorsan fejlődött, azért eldöntöttem, hogy újra talpazom meg az egész seregemet, ráadásul 1,5 mm-es mágneses fóliára. A figurákat most egyesével vannak 15mm-es csavar alátéten. Megcsinálom rengeteg összegyújtó talpat – 7x5 cm (raj talp) és 4x5 cm (parancsnoki, géppuska, aknavető, tankvadász stb. talp). A mágneses fóliának köszönhetően, a szállítás is meg lesz oldva. A raj talpra akár 6-7 figura fér el. Nem zárom ki, hogy valamikor fizetős, játék rendszer próbálom ki, de egyelőre egy saját, több éve használt rendszert játszom. Mostanában elég sok változtattam rajta és egyre jobban működik.


Poniżej zamieszczam listę sprzętowo-figurkową, którą posiadam. Większość figurek jest niepomalowana lub w malowaniu. Liczba przy sprzęcie oznacza ilość sztuk pomalowanych, natomiast liczba w nawiasie oznacza modele leżące jeszcze w pudełkach i czekające na swoją kolej. Nie podaję producenta modelu, bo w wielu przypadkach już nie pamiętam czyj to produkt. Nie wykluczam, że niektóre modele także podrasuję (niektóre były malowane przed 15 i więcej laty), oraz zmienię podstawki. Będę chciał, aby połowa modeli miała malowanie zimowe. Wszystkie figurki także są wersji zimowej, jak pewnie zauważyliście, no bo przecież operacje „Konrad” to styczeń-luty 1945 roku. Będę wrzucał zdjęcia gotowych modeli i figurek, a na razie kilka ujęć z „garażu” i stołu w trakcie prac.


 Az alábbi bekezdés a figuraim és járműveim listája. Ezek részben nagyon régen kifestett figurák és modellek, részben még dobozokban várakozó, de folyamatosan, amennyi a szabad idő megengedi, festett modellek ezek. A lista folyamatosan bővül. Azt akarom, hogy a modellek legalább fele téli festést kapjon. Az összes figurám téli ruházató. Szerencsére most elég sok szett megjelent ilyen figurákkal.Figurki Figuraim:

Niemcy Németek: German Elite Troops WWII IT6068
WWII German Infantry in Winter Uniforms IT6151
German Infantry Revell 02502
PaK 40 AT Gun w/servants IT6096
German 80mm Mortar with Crew (Winter Uniform) Zvezda 6209
German Machine Gun with Crew (Winter Uniform) Zvezda 6210
German Infantry in Winter Uniform Zvezda 6198

Węgrzy Magyarok: German Infantry Revell 02504 (niektóre - nem mindegyik)

Sowieci Sovietek:Russian Infantry (Winter Uniform) Italeri 6069
Siberian Riflemen Revell 02516
WWII Russian Infantry in Winter Dress Set 2 Pegasus 7272
WWII Russian Mortar Teams in Greatcoats Pegasus 7273
WWII Russian Support Weapons Teams in Greatcoats Pegasus 7274
Soviet Infantry in Winter Uniform Zvezda 6197ZIS 3 AT Gun with servants Italeri 6097
Soviet Cossacks Revell 02514
Soviet tankmen and crew (Winter Dress) 1934-1945 72042
Soviet Artilry Crew 72041

Pojazdy Járművek: Pierwsza cyfra – ilość pomalowanych, w nawiasie – ilość jeszcze niepomalowanych. A zárójelben már megvásárolt, de nem kész modellek, zárójelen kívül, kész, v. javításra szorult modellek.
Niemcy Németek: Panzer IIF – 1

Pantera – 1 (2)
JgdPanzer IV – 1
Panzer III – 1
Panzer IVG – (3)
Tygrys B – 1
StuG III – 1 (4)
Brummbar – (1)
Hetzer – (1)
Grille – (1)
Vespe – 1(1)
SdKfz 251 – 4 (5) – różne wersje
SdKfz 250 – 1
SdKfz 221 – 1
SdKfz – 234/3 – 1
SdKfz – 234/4 – 1
Kettenkrad – 1
Kubelwagen – 1
Swimmwagen – 1
Pak 40 – 3 (3)
Opel Blitz – 1
SdKfz 11 – (1)

Sowieci Sovietek: T-34/T34-85 – 2 (3)
IS-2 – 2
SU-76/SU-76M – 1 (1)
SU-122 – 1
SU - 85 - (2)
ISU – 122 - 1
ISU-152 – (1)
T-70 – 1
BA 64 – 1
GAZ – 1
Valentine Mk 1 – 1
M3/75 mm – 1
M4A2 – 1
M3A1 – 1 (2)
M3 Stuart Mk1 - 1
ZIS 2 – 1
ZIS 3 – 3 (2)
Gaz 67- 1
Studebaker - (2)

środa, 29 kwietnia 2015

Panzer IB

Dawno nie prezentowałem modeli do września z First to Fight. To jeden ze starszych, Panzer IB. Trochę większy od wersji A, ale także niewielki. Postanowiłem wszystkie zapodstawkować na 1,5 mm folii magnetycznej. W ten sposów rozwiązałem problem transportu. Régen nem mutattam be First to Fight modelleket. Ez egy régi – Panzer IB. Nagyobb az A változattól, de  az is egészen kicsi. Ügy döntöttem, hogy 1:72 modelleket talpazom a 1,5-mm mágneses fóliára, így a szállítás meg van oldva.

 





poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Hajducy (2) - Hajdúk (2)

Hajducy - tym razem w wersji konnej. W blistrze jest bowiem 6 pieszych i 6 konnych figurek. Hajdúk. Most pedig a lovas változat. Egy kis dobozban 6 gyalogos és 6 lovas figurát találunk.




poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Coureurs de Bois (1)


Coureurs de Bois, albo jak na nich pieszczotliwie mówimy - leśne dziadki, są integralną częścią armii Nowej Francji. To traperzy, często żyjący wśród Indian lub półkrwi Indianie, zajmujący się handlem. W pierwszym etapie wojny, kiedy przewaga liczebna Brytyjczyków jeszcze nie odgrywała tak wielkiej roli, oddali nieocenione usługi armii francuskiej. W naszej grze są bardzo potrzebnym elementem, a tak jakoś wyszło, że dotychczas nie byli reprezentowali w wystarczającej liczbie. Coureurs de Bois, vagy az erdei emberek az Új Franciaország seregének szerves részét képezték. Vadászok, kereskedők voltak. Gyakran fél-vér indiánok, kitűnően mozogtak és harcoltak a kanadai őserdőkben. A háború első fázisában, mikor brit emberfölény még nem számított a döntő tényezőnek, jelenlétük komoly kihívást jelentett az angol seregnek. A játékban is nagyon hasznos csapot, de valahogy addig csak kevés ilyen figuránk volt. Ezek Warlord figurák, 28 mm-ben.



Ten po środku, to wykapany AWu. A középső figurát AWu barátomról faragták. 







niedziela, 12 kwietnia 2015

Hajducy (1) - Hajdúk (1)


Nie licząc dragonów (w stylu zachodnim), które to figurki nie są dedykowane tylko i wyłącznie jednej nacji, oto moje pierwsze figurki Siedmiogrodzian. Hajducy w wersji pieszej. Mają oni zasadę „dragoni”, ale są skuteczni zarówno na koniach, jak i bez nich. W grze występują zarówno w podjazdach, jak też będą potrzebnym elementem siedmiogrodzkiej dywizji. Nem kell itt magyaráznom kik voltok hajdúk. A képeken gyalogos változat, de mivel ezek „dragonyosok”, nem sokára lovas változat is kész lesz. Egyaránt Erdélyi „portya” és „hadosztály” nélkülözhető eleme. A figurák természetesen a Wargamer cég gyártmánya és remélem tetszenek.




poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Normańscy łucznicy (2) - Norman íjászok (2)

To kolejna porcja figurek 28mm - tym razem druga grupa normańskich łuczników od Gripping Beast. Tym samym całe pudelko Normanów zostało pomalowane. Kész lett a következő normán csoport – íjászok második csoportja. Ezzel befeleztem festeni az összes Norman harcost a Gripping Beast dobozából.