niedziela, 13 marca 2022

Afryka Wschodnia - po raz pierwszy

Pierwsze nasze starcie w Afryce Wschodniej. Użyłem figurek zaprezentowanych w poprzednim poście. Nie było ono dla mnie szczęśliwe. Moja grupa bojowa miała niską wartość, dlatego była podatna na szybkie złamanie. Do tego zazwyczaj ciągnę żetony złamania o wysokich wartościach. Tak było i tym razem. Mimo czynionych postępów i ogólnej niezłej sytuacji, w pewnym momencie moje sily odmówiły dalszej walki. Mam pewien plan jak podwyższyć rating swojej grupy bojowej. Mam nadzieję, że efekt prac pokażę w kolejnych postach już niedługo.

Julkowa artyleria.
I moja.


Moje archaiczne samochody pancerne dość śmiało sobie poczynały.


Armatka ppanc - więcej straszyła, niż uzyskała. Ale straszyła dość skutecznie.






Samochody zdołały pokonać nawet Wadi.




Armatka górska, z takim trudem pchana przez obsługę, w kocu dotarła na pozycję.



Granatnik powalczył, choć niezbyt skutecznie. Seriami nie zdawałem bowiem testów na widoczność celów.


Bohaterem dnia była moja armatka górska, którą załoga uparcie pchała do przodu. To ona zniszczyła Vickersa i to z bardzo dużego dystansu!




czwartek, 10 marca 2022

Pluton włoskiej piechoty

 

Pomalowałem pierwsze oddziały armii włoskiej do walk na pustyni. Figurki to mieszanina różnych zestawów Waterloo1815 i Strelca. Pierwszy półpluton.
Samochody pancerne to prezent od Julka - gotowce z Amercomu. Wymagają przemalowania, ale do gry już się nadają.

Drugi półpluton.
Sekcje rkm drugiego półplutonu.

Sekcje rkm pierwszego półplutonu. Półplutony zaznaczyłem odpowiednim kolorem trawki.
Sekcja obserwatora artylerii.
Sekcja HQ.
Dowództwo plutonu.
Wsparcie - granatnik i działko ppanc kal. 47mm.
Wsparcie - ckm Breda.
Wsparcie - armatka górska kal. 65mm.

wtorek, 8 marca 2022

Finał kampanii w Ziemi Świętej

Finał kampanii to zasadzka zastawiona na Haralda na pustkowiu. Do tego scenariusza musiałem zrobić na prawdę dużo terenów - klifów, skał i płaskowyżów. Będą przydatne także do walk w Afryce. Pierwsza fotka, to oddział arabskich fanatyków atakujacych ze stromego klifu.

Wyjściowe ustawienie moich sił. Dwa kolejne oddziały znajdowały się poza planszą i wchodziły w trakcie gry.

Przeciwnicy czaili się wszędzie wokół na wzgórzach.

 

Skierowałem moje siły do ataku tak, aby jak najdłużej były poza zasięgiem łuczników. Po raz kolejny ścierałem się z arabskimi fanatykami.

Jak widać poniżej z różnym skutkiem.



Łucznicy Davida nie tylko celnie strzelali, ale bardzo dzielnie walczyli wręcz, zadając niestety straty mojej jeździe.





W obliczu własnych strat David zagrał va bank i wezwał Haralda na pojedynek. Ponieważ wszystkie moje jednostki były osłabione, bałem się, że odmawiając przegram. Niestety, ryzyko opłaciło się Davidowi, nie mi. Harald zginął i przegrałem całą kampanię.

piątek, 4 marca 2022

Pierwsza Barbarossa

Udało mi się w zeszłym tygodniu zrewanżować Julkowi za ostatnią porażkę. Tym razem graliśmy po raz pierwszy w Barbarossę. Sowieci mieli za zadanie przebić się z grożącego im okrążenia. Środkiem zgrupowania ciągnęły 3 KW, na skrzydłach operowało po jednym T-34. Piechota z moździerzami podążała za czołgami. Tym razem wzmocniłem moją grupę bojową artylerią, bowiem działa moich czołgów i obrony przeciwpancernej są mało skuteczne nie tylko przeciwko ciężkim KW, ale także średnim T-34. Kostki tego dnia były ze mną. Udało się wyeliminować wszystkie pojazdy wroga za cenę stosunkowo niedużych strat.

Ruchome bunkry ruszają w drogę.

Niemieckie dowództwo, łącznościowcy i ppanc. 
 

Teren zdobywały powoli, raz po raz będąc pinowane przez artylerię.
 

 


 

 

Stalowy dinozaur dalej jednak nie dojechał. Wszystkie trzy jego strzaly okazały się niecelne.

 
 

Wiedząc, że KW nie ma amunicji, samochody pancerne ruszyły nękać piechotę.
W tle zniszczone czołgi - jeden przez baterię haubic 105 mm, drugi przez pak36.
 


Ostatni strzał gry - w tył KW z 5 cali!