Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Operacje Konrad - Konrad hadműveletek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Operacje Konrad - Konrad hadműveletek. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 września 2021

Atak na Simontornya

 Kolejna wspaniała gra z Julkiem - natarcie na Simontornya z książki Wiosenne przebudzenie (scenariusz 6). Ja w sumie posiadałem wcale zgrabną grupę bojową złożoną z 4 Panter, Tygrysa II i JdgPanzer IVL70. Julek posiadał w sumie kilkanaście T-34. Gra była zacięta, krwawa, trzymająca w napięciu do ostatnich rzutów. Bohaterem była Pantera 511, która wytrzymała kilkanaście trafień, z czego 6 w jednej turze. Antybohaterem (choć dwa czołgi zniszczyła) załoga Tygrysa II, która rzutem dwóch jedynek na obserwację (na 2+) nie potrafiła dostrzec w jednej z tur żadnego przeciwnika. Do tego zakopała się w błocie i nie mogła ruszać. Niemcy wygrali, choć niewiele brakowało, a wynik byłby inny.

niedziela, 18 lipca 2021

Droga do Kalóz

Druga nasza bitwa z Julkiem w BattleGroupa. Tym razem także w scenariusz oparty na scenariuszu nr 2 z podręcznika Wiosenne Przebudzenie, ale lekko zmodyfikowany. Dodałem nieco punktów, terenów i bitwa toczyła sie o zmierzchu, a nie w nocy (widoczność na 30 cali, nie 20). W tym starciu było wszystko - manewry obejścia, pojedynki artyleryjskie i snajperów, szturmy piechoty z granatami na czołgi. Tym razem kości były po mojej stronie, choć ilość jedynek na aktywację (na poziomie Drużyna ma to jednak znaczenie) jakie rzucałem, przeszła wszelkie wyobrażenie. Na szczęście rzuty na strzały miałem dużo lepsze niż ostatnio, a Julek - gorsze. Moje pancerze okazały się także z lepszej stali. Uczę sie więc pilnie, niedługo pewnie wprowadzimy artylerię i moździerze. Zdjęcia starałem dobrać się tak, aby same opowiadały historię.




 














piątek, 19 lutego 2021

Fabryka i wioska - bitwa (2)

Niemiecka kompania, która do tej pory ubezpieczała w lesie lewe skrzydło, po rozbiciu środkowej kompanii, zaatakowała z najbliższej odległości Sowietów. Atak się nie powiódł i ze stratami Niemcy zostali odrzuceni.

Ostrzał czołgów na średnim dystansie nie był z obu stron skuteczny. Linię ognia częściowo zasłaniały przeszkody, a nawet jak już dochodziło do trafień, to były nieskuteczne lub powodowały jedynie przygniecenie. W końcu Niemcy zdecydowali się zaatakować. Dzięki temu zbliżyli się na odległość ostrzału bliskiego a i cel nie był już przesłaniany przez przeszkody. Ryzyko (ostrzał w natariu jest mniej skuteczny i Pantera w przypadku niepowodzenia sama była bliżej przeciwnika) opłaciło się.  Sowiecki czołg został zniszczony.

Drugi jednak efektywnie wspierał walkę piechoty, zarówno ostrzałem z działa jak i km-u.

Kompania na transporterach opancerzonych zbliżyła się w końcu do wioski. Ostrzał sowieckiej piechoty z zabudowań był całkowicie nieskuteczny. Większym zagrożeniem była bateria dział piechoty i to ona skupiała na sobie ogień, ponosząc straty w obsłudze. Ale sama zmuszała do krycia się nacierającą piechotę i w końcu też zniszczyła transporter. Ostrzał z moździerzy stracił natomiast początkową skuteczność.

 
To nie był dobry dzień dla sowieckich czołgistów. W starciu z Panterami byli nieskuteczni. Kolejna wymiana ognia zakończyła się utratą drugiego modelu i kompania przestała istnieć. 


 

Ale sowiecka piechota walczyła dzielnie. Rozbiła drugą kompanię, zadała duże straty kompanii sztabowej i opanowała fabrykę. Cel walki został osiągnięty. Samotne Pantery nie utrzymałyby zabudowań, a trzecia z niemieckich kompanii, pozbawiona już transporterów i osłabiona nie miała szans. Walka się skończyła sukcesem Sowietów, choć przy dużych ich stratach.