poniedziałek, 20 lipca 2015

Wizyta na Węgrzech - Látogatás Magyarországon

 
Podobnie jak przed rokiem udało mi się pojechać z Janim na męski wyjazd na Węgry. Odwiedziliśmy wielu przyjaciół, pojeździliśmy nad Cisą na rowerach, spędziliśmy wiele godzin na rozmowach i graniu. Dostarczyłem zamówienie OiM dla chłopaków z Budapesztu oraz wiele modeli FtF z polskiego września.
 
Dzięki staraniu Beli i Attili dało się zorganizować pokaz i naukę gry w OiM dla tych kilku chętnych, który właśnie zamówili nowe zestawy, planują je zamówić lub odkupili od kogoś innego. Powoli scena OiM w Budapeszcie buduje się.
 
Ahogy egy évvel ezelőtt Janival együtt elmentünk Magyarországra egy hétre. Bicikliztünk, mulattunk, barátainkat látogattunk. Több órát beszélgettünk és játszottunk. Több First to Fight valamint Tűzzel-Vassal modellt eljutattunk a rendelőkhöz. Matusynak és Skotnak köszönhetően Budapesten Tűzzel-Vassal játéknapot tartattunk egy bemutató csatával. Én csaptam össze Atillával, ez visszavágó volt. Atilla Gosiewski féle bandát vezetett, én Hadzy Girej hadát. Béla a szabályokat segített magyarázni. A csatában a legfontosabb esemény a husaria és vegyes tatár-spahi tömb harca volt. Atilla nagyon rosszul dobot a védésre, és ezért veszített. Remélem tetszet a játék és a figuraim. Várlak benneteket Niepołomicében. Fényképezte Skot Béla.
 

W pokazowej potyczce starła się czata Gosiewskiego, którą dowodził Attila (Matusy) oraz Hadży Girej kierowany przeze mnie. W tłumaczeniu zasad pomagał Bela (Skot), który także robił zdjęcia. Spotkanie miało miejsce w Klubie D21.


 
Najważniejszym starciem w grze okazała się walka dużego zgrupowania ordyńców i bloku sipachów z chorągwią husarii. Wygrałem je, ale trzeba przyznać, że miał Matusy strasznie pechowe rzuty na obronę. Nawet strzała tatarska z dalekiej odległości zdołała zadać ranę, mimo obrony na 8+. W sumie wygrałem starcie patroli 9:4 (taktyczne zwycięstwo) i w jakimś sensie był to rewanż za mój ostatni bój z Attilą, w którym sromotnie przegrałem.




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza